czwartek, 13 października 2016

Wieczór w naszym domu...

Siedzisz sobie na kanapie, podchodzę do ciebie naga w szpilkach. Klękam przed tobą. Zakładam sobie opaskę na oczy...w moich rekach są liny, wyciągam otwarte dłonie ku gorze do ciebie, tak jakbym ci je ofiarowała...mowie...proszę zwiąż mnie i zrób ze mną na co masz ochotę. Zabierasz liny z moich dłoni. Dotykasz moich włosów. Wplątujesz kitkę w swoja dłoń. Pochylasz moja głowę ostrym szarpnięciem w dol. Całujesz mnie delikatnie w szyje kilka razy, potem namiętnie w usta, delikatnie przygryzasz moja wargę. Nagle przestajesz, bierzesz mnie na ręce i zanosisz do sypialni, kładziesz mnie na łózko...zimna pościel sprawia że dostaje gęsiej skorki. Nie czuje twojego dotyku...niczego oprócz zimnej posieli.

Nagle...na moich nadgarstkach czuje zacieśniając się line, przywiązujesz moje ręce ze sobą, dowiązujesz je do ramy łózka, nie mam jak nimi poruszyć ani się rozwiązać. Twoje usta łączą się z moimi, czekałam na to długo...leżę przed tobą naga a ty masz pole do popisu...możesz zrobić z moim ciałem cokolwiek. Twoje palce wsuwają się do moich ust, wkładasz je głęboko i karzesz mi oblizać...robię to...sse twoje dwa palce, nagle zabierasz mi je...przejeżdżają one po moim ciele od szyi do pępka. Zjeżdżasz palcami niżej. dotykasz mojej łechtaczki, zaczynasz ja delikatnie masować, co jakiś czas spoglądasz na moje ciało, napawasz się widokiem...Twoje palce wchodzą powoli we mnie...zaczynasz się mną bawić...palce jednej dłoni masują moja łechtaczkę, palce drugiej dłoni wędrują we mnie i się poruszają powoli głęboko. 

Rozszerzasz moje nogi...przybliżasz się swoim ciałem...opierasz się na łokciach nad moim ciałem...całujesz moja szyja...potem momentalnie zaciskasz na niej dłoń...całujesz moje usta...prosisz bym je otworzyła...robię to i po chwili czuje jak twoja śliną kapie do moich ust..Druga ręka zaczynasz mnie masować, schodzisz niżej, bawisz się moimi piersiami, całujesz je i ściskasz, czasem delikatnie je przygryzasz..uwielbiasz słyszeć moje ciche ała, uwielbiasz zostawiać ślady na moim ciele. Puszczasz moja szyje...całujesz mój brzuch, a potem schodzisz niżej do mojej cipki...całujesz łechtaczkę, po chwili twój język zaczyna zataczać na niej okręgi, na początku twoje ruchy są delikatne i powolne, ale potem coraz szybsze i bardziej intensywne...Dwa twoje palce zanurzają się we mnie głęboko. Wiesz ze uwielbiam połączenie palcy i języka. Palce poruszają się głęboko we mnie, język przesuwa się po mojej łechtaczce. 

Twoje ruchy są coraz  mocniejsze...nagle przestajesz, zapalasz świeczkę i wracasz do mnie. Nagle wypełniasz mnie cały...głęboko. Dopychasz go całego, całując mnie namiętnie...pytasz czy tego własnie pragnę...odpowiadam ze tak a ty w ramach zrozumienia zaczynasz mocno mnie rznąć. Niespodziewanie czuje przygryzienie na szyi i swoim ciele. Pragnę Cie tak bardzo maleńka - mówisz. Rozwiązujesz moje ręce. Podnosisz. Prosisz bym mocno się złapała, oplatam twoje ciało rękoma i nogami. Wstajesz i robisz kilka kroków. 

Sadzasz mnie na parapecie a sam wchodzisz we mnie jeszcze głębiej. Zostawiam ślady swoich paznokci na twoich plecach, a ty w reakcji na to zaczynasz mnie mocno rznąć. Chwytasz mnie za włosy i przygryzasz ucho. Chcesz żebym doszła. Kładziesz moja dłoń na mojej cipce i rozkazujesz żebym bawiła się łechtaczką. Robię to. Połączenie ciebie i mojej reki sprawia ze wydaje z siebie głośne jęki...nagle czuje gorący wosk na swoich piersiach. Wychodzisz ze mnie i każesz mi uklęknąć. Robię to bardzo szybko. Każesz mi wypiąć tyłeczek...klękasz za mną...twój kutas znowu cala mnie wypełnia. Każesz mi się pochylić tak żeby moja głowa i ręce przywierały do podłogi. Zaczynasz mocno mnie pieprzyć. Uwielbiam ta pozycje. Dajesz mi klapsy, mocne, zostawiając ślady na moich pośladkach. Zaczynam drzeć, mam ciarki na całym ciele.

Moje jęki staja się coraz głośniejsze i częstsze, doprowadzasz mnie do szalu, moje ciało pulsuje, jęczę z rozkoszy...dochodzę rozpadając się na miliony kawałeczków. Wiem ze uwielbiasz dochodzić w moich ustach...szybko próbuje się pozbierać klękam przed tobą,, biorę go do ust i dosłownie po kilku ruchach zalewasz usta swojego kotka. Kładę się na łóżko...a ty obok...przytulam się mocno, a ty gładzisz mnie po włosach i całujesz w czubek głowy. 


2 komentarze:

Uzależnienie?

Tak bardzo nie mogłam się doczekać, tak bardzo potrzebowałam jego dotyku, tak bardzo potrzebowałam żeby jego oczy przepełnione ogniem znowu ...