czwartek, 15 stycznia 2015

Romantyczne spotkanie po latach

Romantyczne spotkanie po latach

To było przypadkowe spotkanie dwóch osób po wielu latach. Zaczęło się skromnie, chwila rozmowy, wymiana delikatnych uśmiechów. Zaprosił ją na kolacje, a ona oczywiście się zgodziła. Wieczorem zabrał ją do eleganckiej włoskiej restauracji. Miała na sobie mocno dopasowaną czerwoną sukienkę, która mocno opinała jej okrągły i jędrny biust, kiedy usiadła mógł dostrzec pasek od jej koronkowych czarnych pończoch. Na sam jej widok był jednym wielkim pragnieniem i gdyby tylko mógł, to posiadłby ją na pierwszym z brzegu stole na oczach wszystkich tych ludzi.

Kolacja trwała i trwała, każdy jej ruch, spływająca kropla wina po jej pięknych, ostro czerwonych wargach była dla niego męczarnią. Chciał ja mieć na wyłączność, tylko dla siebie. Nadal zastanawiał się nad tym, dlaczego przed laty nie potrafił dostrzec tego piękna jakie widzi teraz.  Zakończyli kolację, a ponieważ było ciepło, zaproponował jej spacer w tą piękną, letnią noc.

Szli i rozmawiali o wszystkim. Kiedy zauważył na jej gładkiej cerze, gęsią skórkę, natychmiast zdjął z siebie marynarkę i założył na jej ramiona. Kiedy doszli do jej domu, pocałował ją subtelnie, jednak ona pogłębiła pocałunek.

Przycisnął ją delikatnie do ściany, jego ręka powędrowała na jej udo i zmierzała coraz wyżej. Delikatnie całował jej wargi i pieścił je językiem. Przywarła do niego całym ciałem, a noga którą on odrobinę podniósł, teraz oplotła jego biodro. Chciała go bardziej, coraz mocniej. Pragnęła, żeby ta chwila trwała wiecznie, żeby miała go tylko dla siebie. Z trudem otworzyła drzwi wejściowe do mieszkania.

Drzwi się zatrzasnęły. Podniósł ją, opierała swoimi placami o ścianę, a nogi miała oplecione wokół jego bioder. Mogła poczuć to jak bardzo on jej pragnął, jak bardzo był na nią gotów i jak bardzo chciał żeby złączyli się w jedność. Zrzucił z jej ramion marynarkę, ona drżącymi rękoma rozpinała guziki od jego koszuli. Odciągnął ją od ściany i zaniósł do sypialni. Postawił ją i obrócił do siebie plecami. Całując jej kark powoli rozpinał jej sukienkę. Kiedy opadła na dół, ona odwróciła się i rozpięła jego spodnie, które bardzo szybko znalazły się obok leżącego już na podłodze materiału.

Położył ją delikatnie na łóżku, kontrast między jej mleczno-białą skóra a czernią koronki, sprawiła, że był gotów na nią już w tym momencie. Rozpiął jej stanik, a jego oczom ukazały się dwie, piękne, jędrne piersi z lekko stojącymi sutkami. Pochylił się do nich i pocałował każdą z osobna. Przygryzał jej brodawki, drażnił je językiem, a ona lekko pojękiwała pod każdym jego dotykiem. Pocałował jej brzuch a potem językiem zjechał niżej, do rąbka jej koronkowych majteczek. Zdjął je z niej zębami. Powrócił do jej łona i delikatnie je pocałował. Rozchylił jej nogi i subtelnie zaczął drażnić jej łechtaczkę swoim językiem, zataczając na niej koliste ruchy. Jęki kobiety zaczynały się robić coraz dłuższe i głośniejsze a jej biodra powoli poruszały się by wskazać drogę jego językowi.

Chciał ją zostawić w jeszcze większym pragnieniu, więc nie skończył. Powrócił do jej ust, przez brzuch, piersi i szyję. Pocałował ją namiętnie, ona okręciła ich. Teraz była górą, a on był pod jej władzą. Skradła mu kolejny pocałunek i zmierzała w dół, aby trochę się na nim zrewanżować. Zdjęła z niego bokserki i wzięła do rąk jego członka. Zacisnęła na nim dłoń i zaczęła powoli po nim przesuwać z dołu do góry, za każdym razem zataczając okręgi na jego trzonku. Zwiększała nacisk i prędkość ręki, a żeby wprowadzić go w jeszcze większą ekstazę, pochyliła się w dół i do ruchów swojej dłoni dołożyła jeszcze język na trzonku, którym zataczała bardzo szybkie okręgi. Ona również nie pozwoliła mu dojść, przestała w odpowiednim momencie i wróciła do całowania jego ust.

Całowali się zachłannie i namiętnie, on błądził rękami po jej plechach i pośladkach a ona wbijała delikatnie paznokcie w jego klatkę piersiową. Jednak to on chciał dominować, przewrócił ją na plecy i wziął jej piersi w swoje dłonie. Delikatnie je masował i przygryzał sutki. Następnie językiem przejechał po jej brzuchu i powrócił do piersi. Pieścił je jednocześnie ocierając się trzonkiem swojego członka o jej łechtaczkę, Widział jak drżała, jak jej brzuch się kurczył, jak wypinała klatkę piersiową do góry, pragnąć jeszcze bardziej jego dotyku. Bez ostrzeżeń, wszedł w nią do samego końca, ale jednak delikatnie. Poruszał się powoli i namiętnie, a każdy jego ruch był przepełniony czułością.

Z czasem jego ruchy stały się coraz szybsze, głębsze i mocniejsze, ale ani razu nie sprawił jej bólu. To była czysta przyjemność dla nich dwojga. Ona czuła jak się w niej pręży i powiększa a on czuł jak jej pochwa zaciska się coraz mocniej, a ona sama jest gotowa na pełne zakończenie. On jednak chciał przedłużyć tą chwilę jak najdłużej, więc wyszedł z niej i samym trzonkiem drażnił wejście do środka. Kiedy czuł, że ona sam również jest gotowy, wszedł w nią głęboko do samego końca i zataczał swoimi biodrami ósemki. Obydwoje już nie mogli, więc po kilku kolejnych takich ruchach skończyli jednocześnie.

Wyszedł z niej delikatnie i dysząc położył się obok. Przygarnął ją do siebie ramieniem. Chwilę rozmawiali a potem zasnęli w tej duszącej, namiętniej i przepełnionej ogniem ich dwojga atmosferze.

Uzależnienie?

Tak bardzo nie mogłam się doczekać, tak bardzo potrzebowałam jego dotyku, tak bardzo potrzebowałam żeby jego oczy przepełnione ogniem znowu ...