poniedziałek, 6 września 2021

Ten kolejny raz...

Wieczory lubiłam spędzać w łóżku, najczęściej gapiąc się w bezsensownie gadające pudło, może czasami czymś zaskoczył mnie Netflix. Ale od pewnego czasu to bardzo się zmieniło, moje wieczory zamieniły się w takie pełne rozmów, śmiechu i dobrej kawy i wina.

Kolejny wieczór trwał, ale coś było inaczej... coś bardzo mnie do niego ciągnęło, coś wewnątrz mnie mówiło mi, że potrzebuję jego dotyku, chociażby najmniejszego... 

Jego oczy skupiły się na jednym punkcie... moich ustach. Cisza zapadła w całym pokoju... żadne z nas nie chciało tego przerwać. Oboje baliśmy się wykonać ruch, może baliśmy się jego konsekwencji, może po prostu tak jak teraz było nam lepiej... 

- Powinienem już pójść - powiedział, cały czas patrząc na mnie 

- Ale czy chcesz? 

- Tak będzie lepiej - odparł 

- Dobrze, w takim razie nie będę Cię zatrzymywała - powiedziałam to całkiem bez przekonania, przecież właśnie tego chciałam, zatrzymać go 

Zabrał swoje rzeczy. Nacisnął klamkę od drzwi wejściowych. To był ostatni moment w którym mogłam coś zrobić by został. Niewiele myśląc złapałam go za rękę, on odwrócił się i spojrzał na moją dłoń.

- Co robisz? - zapytał 

- Nie wiem - powiedziałam, patrząc mu w oczy i przygryzając dolną wargę 

Pociągnął mnie do siebie... nasze usta złączyły się w pocałunku. Klamka, którą przed chwilą trzymał wbijała mi się teraz w plecy. Pragnęłam tego pocałunku... Jego ręka zacisnęła się na mojej szyi - wiedział co zrobić i kiedy żeby rozpalić mnie jeszcze bardziej i mocniej. 

Zaczęłam rozpinać jego koszule... byłam zniecierpliwiona by dotknąć go w końcu jak kiedyś, bez tych wszystkich pieprzonych ubrań. Jego ręce podciągnęły moją sukienkę w górę

- Nie masz majtek? - spojrzał na mnie pytająco 

- Nie mam

- Cały czas ich nie miałaś? 

- Ups... zapomniałam ich założyć. Całkowicie niechcący...

- Problemy z pamięcią w Twoim wieku?

- Nie, całkowicie celowe działanie 

Całując się weszliśmy w głąb pokoju. Doszliśmy do łóżka... na które mnie popchnął. Pochylił się nade mną momentalnie i dopadł ustami do moich piersi... jego zęby delikatnie przygryzały moje sutki... moje dłonie zacisnęły się na pościeli. Całował mój dekolt i prawą stronę szyi... ciarki przeszły mnie po całym ciele. 

Potrzebowałam jego dotyku, pragnęłam go jak niczego wcześniej... w końcu wszedł we mnie całując mnie jednocześnie... jego ruchy na początku były bardzo powolne, ale głębokie... stopniowo przeradzały się w coraz szybsze i bardziej gwałtowne. Jego usta i język przesuwał się cały czas po mojej szyi... byłam tak blisko... moje paznokcie zostawiały ślad na jego plecach i barkach...

- Nie drocz się ze mną proszę - wyszeptałam 

Zareagował natychmiastowo obracając mnie tyłem do siebie. Wszedł we mnie głęboko i mocno. Pociągnął moje ręce do tyłu. Moje ciało wygięło się jeszcze mocniej, twarz wcisnęła się w materac.  Jego ruchy było coraz mocniejsze i szybsze. Jego dłoń zostawiała czerwone ślady na moich pośladkach... potrzebowałam silnie tego orgazmu... który w końcu mi dał..

Położył się obok mnie, patrząc na mnie, łapiąc powietrze 

- I co teraz? 

Uzależnienie?

Tak bardzo nie mogłam się doczekać, tak bardzo potrzebowałam jego dotyku, tak bardzo potrzebowałam żeby jego oczy przepełnione ogniem znowu ...