piątek, 24 sierpnia 2018

Kolejny ostatni raz...


Wyszłam na rolki, jak co wieczór. Jeździłam po parku, ścieżkami, robiłam kolejne kilometry. Usiadłam na ławce, żeby napić się wody. Patrzyłam na staw i kaczki, usłyszałam ten głoś:

- Kochanie, seksownie wyglądasz na tych rolkach

Obróciłam się w stronę jego głosu. To był on, mój przystojny, męski, seksowny kochanek.

- Co ty tu robisz? Ktoś nas zobaczy.

- Mam dla Ciebie propozycję. Ty, ja i łóżko. Myślę że stworzymy idealne połączenie.

- A widzisz gdzieś tu łóżko?

- Łózko nie, ale klucz tak - otworzył dłoń w moim kierunku

- Hotel. Jesteś przygotowany.

- Jaka jest Twoja decyzja?

Zanim zdążyłam o czym kolwiek pomyśleć, siedziałam w samochodzie po stronie pasażera i podjeżdżałam pod hotel. Weszliśmy po schodach. Otworzył przede mną drzwi.

- Ty pierwsza kochanie

Weszłam do środka, pokój idealny. Wszystko co lubimy w jednym miejscu. Duże łózko, ciemne ściany i wielkie lustro... już oczami wyobraźni widziałam moment w którym patrze w nie jak we mnie wchodzi od tyłu.

Dopiero teraz pocałował mnie pierwszy raz tego dnia. Pocałunek pełen miłości, namiętności, pożądania i pasji.

- Tęskniłem za Tobą - powiedział mi w usta - strasznie za Tobą tęskniłem kochanie

Zaczęliśmy się nawzajem rozbierać. Wiedzieliśmy że nie mamy dużo czasu, więc korzystaliśmy z każdej sekundy razem. Wziął mnie na ręce, przytrzymywał za pośladki, przeniósł na łózko i na nim położył. Całował każdy milimetr mojego ciała, pocałunki z pasją, przygryzanie sutków, aż w końcu jego język zjechał po mojej łechtaczce... wygięłam swoje ciało od razu.

Chwilę później, we mnie wszedł. Mocno i gwałtownie. Jego ręka spoczęła na mojej szyi, mocno mnie przycisnął i kazał odwrócić wzrok w stronę lustra. Patrzyłam na jego umięśnione ciało prężące się nade mną. Mocne i szybkie ruchy jakie wykonywał spowodowały, że byłam coraz bliżej końca...kolejne ruchy i eksploduje... w mojej głowie wybuchła bomba, zakończenia nerwowe dawały o sobie znać w każdym fragmencie mojego ciała. Kilka chwil później on też skończył, głęboko we mnie...

Leżał koło mnie, przytuliłam się do niego.

- Muszę wracać.

- Wiem, niestety. Odwiozę Cię.

Podjechaliśmy pod mój blok. Patrzyłam na niego i nie chciałam się z nim żegnać, ale wiem że muszę. Wyszłam z samochodu. On uchylił okno.

- Chcę żebyś ze mną wyjechała na jeden dzień.

- Pomyślę.

- Kocham Cię małolato

- Ja ciebie też.

"Ostatni raz"... to powtarzałam sobie za każdym razem jak się z nim widziałam. Nie chciałam zdradzać męża kolejny raz, ale to zawsze było silniejsze ode mnie. Nawet teraz wracając do domu, wiedząc że on tam będzie, uśmiechałam się na myśl o widoku w w lustrze hotelowego pokoju. Wróciłam do mieszkania, weszłam pod prysznic. Woda płynęła w dół po moim ciele a ja myślałam tylko o tym co dzisiaj wieczorem się działo. Uczucie gorąca rozpływało się we mnie, chciałam wrócić do niego, do tego pokoju, do tego łóżka, do tego uczucia jego w sobie...

Uzależnienie?

Tak bardzo nie mogłam się doczekać, tak bardzo potrzebowałam jego dotyku, tak bardzo potrzebowałam żeby jego oczy przepełnione ogniem znowu ...