czwartek, 8 marca 2018

Jestem właścicielem jej ciała i orgazmu...


Środowy wieczór zapowiadał się tak jak zawsze, leżeniem na kanapie i oglądaniem telewizji w jego ramionach. Przynajmniej ona tak myślała, bo ja miałem nieco inne plany. Pocałowałem ją namiętnie, delikatnie przygryzając jej wargę, patrząc głęboko w oczy i zobaczyła w moim spojrzeniu to co powinna.

Od razu usiadła okrakiem na moich kolanach, całując mnie namiętnie i łapczywie, wiedziałem jaką miała na mnie ochotę, jak bardzo chciała żebym w nią wszedł i zerżnął dając jej orgazm... ale nie tym razem moja kochana małolato, tym razem mam zamiar się z Tobą podroczyć.

Całując mnie zaczęła rozpinać moją koszulę - pozwoliłem jej na to - całowała moją szyję, klatkę, usta. Pozostawałem niewzruszony, chciałem by sama wpadła na to czego dzisiaj pragnę i potrzebuję. Wstała z moich kolan, wyszła z pokoju. Nie spodobało mi się to. Nagle muzyka w salonie rozbrzmiała, a ona wróciła do mnie w mojej koszuli, stringach i szpilkach.

Zaczęła poruszać się i rozbierać w rytm muzyki. Mój kutas już najchętniej wydostałby się z tych spodni i po prostu ją zerżnął, opierając o blat stołu, ale musiałem się powstrzymać - im dłużej przeciągasz tym bardziej smakuje.

Piosenka się skończyła. stała naga przede mną z rozpuszczonymi włosami i tym swoim uśmieszkiem. Małolata wiedziała jak mnie rozbroić, jak sprawić bym jej pragnął, ale ja tylko siedziałem na kanapie i udawałem, że wcale mnie to nie rusza.

Znowu wyszła - nie poprawiła tym swojej sytuacji - najchętniej dałbym jej klapsa na tyłek - ale ku mojej uciesze wróciła z paskiem w ręku. Uklęknęła obok moich nóg, położyła pasek na swoich dłoniach, skłoniła głowę ku podłodze, ręce wyciągnęła w moim kierunku i usłyszałem:

- Panie, czy zechciałbyś się mną zająć?

Wziąłem pasek z jej dłoni i zawinął jej dookoła szyi. Poprowadziłem swoją małą suczkę do sypialni, doszliśmy do łóżka, wydałem polecenie, od razu na nie weszła. Pasek przywiązałem do ramy łóżka. Zostawiłem ją i usiadłem w fotelu na przeciwko. Idealny widok. Klęcząca suczka z paskiem wokół szyi i wypiętym tyłkiem... uwielbiam na nią patrzeć.

Wychyliła głowę w moją stronę, chciała się odezwać, ale zabroniłem jej przykładając palec do swoich ust. Zrozumiała, że ma grzecznie i cichutko klęczeć. Wkurwiła mnie tym, że dwa razy wyszła, zrobiła mi potem przyjemność, ale i tak nie lubię tracić jej z pola widzenia.

Wracam do sypialni ze szklanką lodowatej whisky, stoję opierając się o futrynę drzwi i podziwiam, biorę kolejny łyk, staję za nią i już minutę później, moja suka czuje jak zimny język wślizguje się w jej ciepłą, mokrą i ciasną szparkę. Moje ruchy są coraz szybsze, słyszę jej jęki, czuje ruchy jej bioder, wiem, że chce dojść, ale nie tym razem kochanie. Przerywam, a ona skomli.

Stoję za nią, nie widzi mnie. Zdejmuje spodnie i z moich bokserek uwalniam twardego kutasa. Jednym ruchem rozszerza jej cipkę i wchodzę do samego końca. Uwielbiam to pierwsze gładkie wejście. Moje ruchy są powolne i długie. Wiem, że chciała by wykrzyczeć "pieprz mnie" ale jest cichutko, tak jak jej kazałem.

Wolno, miarowo przeciągam swoje ruchy. Doprowadzam Cię do szału i doskonale o tym wiem, tym bardziej chętnie to robię. Czasami się zagłębiam i zatrzymuje, czasami całkowicie wychodzę i czekam. Dygocze cała z podniecenia. Moje ruchy znowu są powolne. Kładę rękę na jej pośladkach, daję jej klapsa, a już po chwili mój kciuk wypycha się w jej tyłek. Jest taka rozgrzana, a ja postanawiam to wykorzystać i zmieniam tempo swoich ruchów na maksymalne, do granic swoich możliwości.

Jej jęki wypełniają całą sypialnie. Już prawie jest u celu, a ja znowu zwalniam, przerywając jej dojście, znowu poruszam się w niej powoli, długo, namiętnie. Dyszy, próbując złapać oddech.

- Panie błagam

Nie ma skomlenia, uderzam mocno w jej pośladek. Robi się cały ciepły i czerwony. Zmieniam znowu tempo na maksymalne i znów zwalniam w ostatniej chwili. Nie pozwalam jej po raz kolejny dojść.

- Panie błagam, ja już nie wytrzymam, błagam - słyszę
- Jak będziesz skomleć wstaję i wychodzę

Odwiązuję pasek od ramy, biorę go w dłoń, ciągnę go, a on zaciska się na jej szyi tak mocno, że z trudem łapie oddech. Poluźniam go, a ona łapczywie bierze powietrze.

Nagle zaciskam pasek bardzo mocno i w tym samym momencie rżnę ja najmocniej jak potrafię. Małolata nie może złapać oddechu, ale ja nie przestaję. Rżnę swoją ukochaną maksymalnym tempem i potrafię ją wyczuć, zwalniam pasek a ona łapiąc oddech wydaje z siebie głośny jęk orgazmu.

Poruszam się nadal szybko, przeciągając jej orgazm i dochodzę w niej. To uczucie pozostaje w mojej głowie, a ja kładę się obok niej, przytulam i mówię:

- Kocham Cię małolato.

- Ja Ciebie też. Dlaczego nie dawałeś mi dojść tak długo?

- Bo mogę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uzależnienie?

Tak bardzo nie mogłam się doczekać, tak bardzo potrzebowałam jego dotyku, tak bardzo potrzebowałam żeby jego oczy przepełnione ogniem znowu ...